Ewakuować samego siebie - BHP dla pracodawców
Na mocy uchwalonej już ustawy, przyjętej przez Senat, a nowelizującej kodeks pracy, każdy pracodawca musi wyznaczyć pracowników odpowiedzialnych za ochronę przeciwpożarową, ewakuację i udzielenie pierwszej pomocy. Nowela dostosowuje nasze prawo do ustawodawstwa unijnego i zacznie obowiązywać na przełomie grudnia i stycznia. Czynności z zakresu ochrony przeciwpożarowej mają być podejmowane zgodnie z przepisami p.poż. i mogą je wykonywać wyłącznie osoby o odpowiednich kwalifikacjach. Z przepisów ustawy z 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (t.j. Dz. U. z 2002 r. nr 147, poz. 1229 z późn. zm.) wynika, że osoby wykonujące czynności z zakresu ochrony p.poż., muszą legitymować się co najmniej średnim wykształceniem oraz ukończyć szkolenie inspektorów ochrony przeciwpożarowej albo mieć tytuł zawodowy technika pożarnictwa.
Dla wypełnienia obowiązku zawartego w nowych przepisach, przedsiębiorcy zmuszeni będą zatrudniać inspektora ochrony przeciwpożarowej albo skierować swojego pracownika na szkolenie prowadzone przez Szkołę Główną Służby Pożarniczej, inne szkoły Państwowej Straży Pożarnej i ośrodki szkolenia przy komendach wojewódzkich PSP. Niektórzy szacują, że firmy wydadzą na ten cel prawie 2,4 mld zł, bo według danych GUS pracodawców zatrudniających co najmniej jednego pracownika jest 1,9 mln. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zaprzecza „czarnowidztwu", przywołując dotychczas obowiązujące przepisy w zakresie ochrony p. poż., nakazujące podejmowanie określonych zachowań, także w ramach prewencji p. poż. Ci pracodawcy, którzy nie spełnią obowiązków nałożonych nowymi przepisami, muszą liczyć się z możliwością zapłacenia kary sięgającej kwoty nawet 30 tys. zł. W Szkole Głównej Służby Pożarniczej szkolenie kosztuje 1247 zł, a pracownicy w żaden sposób nie będą mogli partycypować w jego kosztach, co jasno wynika z nowej ustawy. Zmiany prawa musiały nastąpić, bowiem Komisja Europejska przedstawiła Polsce formalne zarzuty niepełnego wdrożenia art. 8 ust. 2 Dyrektywy Rady 89/391/EWG z 12 czerwca 1989 r. w sprawie wprowadzenia środków w celu poprawy bezpieczeństwa i zdrowia pracowników w miejscu pracy (Dz. Urz. WE L 183 z 29 czerwca 1989 r.). Takie postępowania kończą się orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, za niewykonanie którego to wyroku Polsce grożą kary, sięgające kwoty nawet kilkudziesięciu mln euro. Co gorsze, dyrektywa uniemożliwia wprowadzenie rozwiązania, zgodnie z którym tylko pracodawcy zatrudniający większą liczbę pracodawców, byliby zobowiązani do stosowania nowych przepisów. Zdaje się, że tym razem to unijni twórcy prawa grubo przesadzili. Praktycznie na codzień Nie przewidzieli, że w praktyce zdarzają się przypadki, gdy mikroprzedsiębiorcy nie zatrudniają ani jednego pracownika ze średnim wykształceniem (np. zakład poprawek krawieckich, zakład szewski). Jeszcze gorzej mają pracodawcy zatrudniający tylko jednego pracownika. Przepisy stanowią, że firma powinna wyznaczyć go do udzielania pierwszej pomocy samemu sobie lub do przeprowadzania ewakuacji, a zatem do... samoewakuacji. Jacek Strzelecki-Horst
§ ustawa z dnia 17 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy
Poznaj adwokata
Radca Prawny Jolanta Budzowska
Jest uznanym specjalistą w zakresie postępowań sądowych. Od lat zajmuje się prawem cywilnym, ze szczególnym uwzględnieniem postępowań odszkodowawczych związanych z wypadkami komunikacyjnymi, błędami w szt...
REKLAMA