Niedziela, Maj 20, 2012
   
TEXT_SIZE

Podwyższenie alimentów

 Witam. Jeżeli tylko to jest mozliwe to chciałabym, aby Pan udzielil mi odpowiedzi na moje pytanie.W skrócie sprawa wyglada tak: mam dziecko w wieku 3 lat na które dostaję alimenty w wyskosci 350zl (w pierwszej sprawie zasądzone bylo300 zł a w drugiej 350 zł) Pieniądze dostawałam przez komornika, a teraz dostaję je z Funduszu Alimentacyjnego. Ostatnio "wzięła się" za niego Prokuratura, więc sznowny tatuś, jak sie okazało z pisma od komornika, pracuje w trzech miejscach, aby spłacić dlugi alimentacyjne. Ja jestem osobą bezrobotną, ale od lutego będę na stażu. Tak, więc mam pytanie: Czy mogę wystąpić do Sądu o podwyższenie alimentów mimo, że nie zrobilam tego w poprzednim roku? Bo co prawda mieszkam w domu rodzinnym , ale nie jestem na utrzymaniu rodziców, a jest mi naprawdę ciężko finansowo, zwłaszcza że odklłdam pieniądze na studia, które zamierzam zacząć w tym roku. Z góry dziękuję za udzielenie mi odpowiedzi.

Odpowiedzi udziela adwokat Andrzej Nogal

Podstawą wniesienia pozwu o podwyższenie alimentów jest zmiana kosztów utrzymania dziecka, albo dochodów zobowiazanego. Nie ma natomiast ograniczenia czasowego - można wnosić co roku, albo rzadziej.

adw. Andrzej Nogal
ul. Wolbromska 37 Warszawa
tel 603-291-102 badz 022/357-91-98

 

 

rozwód-mieszkanie na kredyt

Witam.
Jestem żonaty od 3 lat, mamy 1,5 rocznego syna. Rok temu wzięliśmy kredyt na mieszkanie (z 20% wkładem własnym) w którym razem mieszkamy. Jednak ponad 2 miesiące temu dowiedziałem się że żona mnie zdradza i ma stałego kochanka z którym chce sobie układać dalsze życie. Rozwód nieunikniony!!! Ale moje pytanie jest takie, jeżeli zawnioskuję o orzeczenie winy z jej strony i wygram sprawę, czym to się będzie różniło od rozwodu polubownego? Czy mogę liczyć na jakieś dodatkowe przywileje z tego powodu?
Poza tym mieszkania, w 80% na kredycie (kredytobiorcami jesteśmy my jako małżeństwo i moi rodzice) żona nie chce sprzedać, a ja chcę bardzo rozwiązać tę sprawę - ze względu na moich rodziców. Kredytu żona raczej też nie będzie w stanie przejąć, bo jej na to nie stać.
Co z dzieckiem?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

Tomasz

Odpowiedzi udziela adw. Agata Brańka

Dzień Dobry Panie Tomaszu,

Po pierwsze w Pana przypadku orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy Pana małżonki tak naprawdę nic Panu prawnie nie daje, oprócz oczywiście kwestii zaspokojenia Pana ambicji.

Orzeczenie rozwodu z winy małżonki zaspokoi Pana potrzebę poczucia sprawiedliwości- jest to oczywiście istotna kwestia dla oszukanego męża. Niemniej jednak z punktu widzenia prawa-wina nie wpłynie ani na władze rodzicielską, ani na alimenty na dziecko.  Rozwód z wnioskiem o orzeczenie winnego rozpadu małżeństwa jest bardzo trudny , nie tylko pod względem dowodowym-bo trzeba wykazać przed sądem niezbite dowody na winę -tutaj zdradę, ale i ze względów emocjonalnych. Na rozprawy rozwodowe przychodzą wasi przyjaciele , rodziny, najbliżsi-kolokwialnie-„wszystkie brudy wykłada się na stół sędziowski" . Nagle okazuje się, że na skutek zeznań świadków jeszcze bardziej się Państwo nienawidzicie. Rodzice stron zeznaja na korzysc swych dzieci. Wiec proszę sobie wyobrazić, że Pana tesć, czy teściowa nagle mówią w sadzie dla dobra swej córki, jakim Pan był złym mężem-a niestety w 90% tak jest. Walczyć o winę należy wtedy gdy zależy jednemu z małżonków na przyznaniu na swoją rzecz alimentów. Dotyczy to takiej sytuacji, jeżeli na skutek rozwodu  obniżyła się stopa życiowa jednego z małżonków. Orzeczenie winy potrzebne jest w zasadzie tylko do alimentów na rzecz małzonka niewinnego, oczywiście małżonek winny musi  mieć wtedy wyższe zarobki, aby sąd zasądził alimenty. Jeżeli małżonek winny rozpadu  nie zarabia, lub ma niskie pobory-wówczas sąd nie nałozy na niego obowiązku alimentacyjnego.

Zatem co do procesu z wina proszę się zastanowić-taki proces może potrwać nawet 2-3 lata. Rozwód bez orzekania o winie może zakończyć się na jednej rozprawie. Oczywiście w pozwie opisując przyczynę rozpadu związku małżeńskiego -należy opisać zdradę małżeńską, niemniej jednak wnioskować o rozwód bez orzekania o winie, ze względu na uniknięcie  trudnego, kosztownego, długotrwałego i nieprzyjemnego procesu.

 Co do 1,5 rocznego synka-niestety raczej sąd ustali miejsce pobytu dziecka z matka-synek jest jeszcze malutki, potem jak troche podrośnie zawsze może sam zadecydować z kim chce mieszkać. Póki co nawet psychologowie z RODK nie wydadza opinii, żeby Panu przyznac piecze nad dzieckiem. W wyjątkowych sytuacja sady przyznaja ojcom piecze nad dziećmi-np. choroba żony, problem alkoholowy itp.

Niemniej jednak sąd ustali dla Pana prawo do kontaktów z dzieckiem-wedlug Pana wniosku, nadal Pana władza rodzicielska będzie pelna i będzie Pan mógl decydować o ważnych sprawach dziecka dotyczących.

 W kwestii mieszkania- tutaj dość skomplikowana sytuacja. Normalnie sąd w sprawie o podział majątku wspólnego podzieliłby wasze mieszkanie-np. przyznał by mieszkanie jednemu małżonkowi-a drugiemu nakazał splatę połowy udziału w majątku.( Sprawa o podzial majatku wspolnego-to odrębne postepowanie po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego) Sąd nie decyduje  w orzeczeniu o kredycie, kwestię kredytu tylko Państwo możecie załatwić między sobą-no i oczywiście bank musi udzielić wam zgody na ewentualne przejecie przez jednego kredytobiorcę.

 Propozycja moja- skorzystać z wyjątku procesowego i polubownie podzielic majatek wspólny w procesie rozwodowym-jest to dopuszczalne tylko na zgodny wniosek stron.

Jedna ze stron przejmie mieszkanie wraz z kredytem-a druga strona- zobowiąże się do spłaty jej udziału w tym majątku wspólnym.-Najpierw oczywiście trzeba wyjaśnic sprawe w banku i uzyskać zgode na zmianę umowy kredytowej w zakresie zmiany dotyczącej kredytobiorców. Zapewne bank wyraziłby zgodę by Pan przejał kredyt-wtedy sad przyzna Panu mieszkanie i zobowiaże do splaty na rzecz żony.

Sąd musi podzielic majatek wspólny-a to już Pana rola w procesie, żeby przekonać sąd komu to mieszkanie przyznać.

 Zdaje sobie sprawę, że po tej wiadomości będzie Pan miał wiele pytań, niestety bez spotkania z Panem i wyjaśnieniu wielu jeszcze kwestii nie będę mogła Panu zasadniczo pomóc. Wszczynając proces rozwodowy-należy mieć przygotowane różne plany działania-aby nie zaszkodzić sobie w płaszczyznach władzy rodzicielskiej i majatkowej. Proces rozwodowy jak i inne procesy to bardzo często rodzaj pewnej gry-w której sukces odnoszą tylko przygotowani i rozważni.

Nie zawsze prawda wygrywa, ale niestety materiał dowodowy przedstawiony sądowi.

 Z poważaniem

 adw. Agata Brańka

 Kancelaria Adwokacka

Bałkowski & Brańka

ul. Grabiszyńska 9

53 - 501 Wrocław

 

tel. +48 71 342 30 80

     +48 71 782 97 11

fax. +48 71 782 97 26

 e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

rozwód, podział majątku

Jestem mężatką. Zostałam kilka lat temu oszukana przez męża i teściową. 8 lat temu wpłacaliśmy z mężem na NOWE mieszkanie. Niestety między nami nie zawsze dobrze się układało, ponieważ mąż jest alkoholikiem i robił często awantury, a nawet znęcał się nade mną. Kiedyś mąż przyszedł do domu i powiedział, że nie stać nas na nowe mieszkanie i poszukamy czegoś mniejszego, natomiast pieniądze wypłacimy, tylko muszę podpisać, że zrzekam się tego nowego mieszkania.  A pieniądze po dwóch miesiącach spółdzielnia nam wypłaci. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że sekretarka owej spółdzielni "siedzi w kieszeni" u mojej teściowej. Podpisałam papiery, że zrzekam się mieszkania. Po kilku jednak dniach mąż stwierdził,że nadal będziemy wpłacać pieniądze na mieszkanie do tej samej spółdzielni tylko na trochę mniejsze. Nie miałam za bardzo głowy do tego tematu, ponieważ córka  chorowała. Kiedy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, mąż ciągle kręcił z meldunkiem. Ze starego musiałam się wymeldować, bo je sprzedawaliśmy. Okłamał mnie, że trzeba mieszkać przynajmniej dwa miesiące, żeby móc się zameldować. Od tej pory zaczął się mój koszmar. Mąż pił, znęcał się nade mną i nad córką, wyrzucał moje ubrania, kiedy mu się sprzeciwiałam w jakiejkolwiek sprawie. Kiedyś mnie pobił (oczywiście była interwencja policji) i  uciekłam mieszkać do mamy. Uciekłam "jak stałam", miałam tylko to co na sobie i dokumenty. Kiedy chciała się dostać do domu nie mogłam, bo zamki zostały wymienione, a policja nic nie mogła zrobić, gdyż nie byłam zameldowana. Poszłam do spółdzielni (wiedząc, że mieszkanie należy również do mnie) i chciałam się zameldować, sekretarka pokazała dokument,w którym zrzekałam się mieszkania na rzecz mojej teściowej. Podpisałam, że zrzekam się mieszkania, ale tego większego, reszta, że na rzecz teściowej, została dopisana. Po jakimś czasie mąż prosił, żebym wróciła. Obiecywał poprawę, przyszedł na świat syn.Wróciłam i starałam się od razu o zameldowanie, które mi przyznano.Teraz znowu mąż pije, znęca się nade mną psychicznie, nad córką również. Boję się cokolwiek robić, bo nie mam gdzie uciec od niego. Proszę o poradę co mogę zrobić,jakie mam prawo, chce od niego odejść, ale wiem, że nie będę miała gdzie mieszkać?

Odpowiada adw. Anisa Gnacikowska

W przedstawionej przez Panią sprawie przyjęłam następujący stan faktyczny.

Pozostaje Pani w związku małżeńskim, z którego zrodziła się dwójka małoletnich dzieci. Nie zawierała Pani z mężem żadnych umów majątkowych, pozostaje Pani w ustawowej wspólności majątkowej. Na majątek wspólny małżonków składa się spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo odrębna własność lokalu. Mieszkanie zostało nabyte w trakcie trwania małżeństwa przez Pani męża z majątku wspólnego. Narastające nieporozumienia i konflikty z małżonkiem skłaniają Panią do odejścia od małżonka.

W świetle powyższego, jeżeli według Pani nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, każdy z małżonków może żądać rozwodu. Pozew o rozwód należy wnieść do sądu okręgowego, w którego okręgu małżonkowie mają miejsce zamieszkania. W sprawie o rozwód jest wpis stały w kwocie 600 zł. Wpis można opłacić znakami opłaty sądowej (do nabycia w sądzie) albo wpłacić na rachunek bankowy sądu.

Sąd orzeka rozwód, jeżeli zachodzą następujące przesłanki: zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego. Zupełny rozkład pożycia następuje wtedy, gdy ustaje między małżonkami więź fizyczna, ekonomiczna i emocjonalna. Oznacza to w istocie, że uczucia małżonków wygasły i nie prowadzą wspólnie gospodarstwa domowego. Sąd nie orzeka rozwodu, jeżeli przez to ucierpieć miałoby dobro małoletnich dzieci lub orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

W pozwie o rozwód powód żąda rozwiązania małżeństwa. Powód może żądać orzeczenia o wyłącznej winie małżonka, o winie obojga małżonków jak i można zaniechać orzekaniu o winie.

Pozew powinien zawierać dokładne określenie żądania, przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie, a w miarę potrzeby uzasadniających również właściwość sądu. Należy również wskazać czy z małżeństwa pochodzą dzieci, ich wiek i sytuację życiową. Pozew może zawierać wnioski o wezwanie na rozprawę wskazanych przez powoda świadków, dokonanie oględzin, przeprowadzenia dowodów. Pozew winien być podpisany.

W pozwie rozwodowym można żądać udzielenia zabezpieczenia poprzez orzeczenie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania na czas trwania postępowania poprzez eksmisję małżonka. Udzielenia zabezpieczenia można żądać po uprawdopodobnieniu roszczenia oraz wskazaniu interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia. Uprawdopodobnienie roszczenia i wykazanie interesu prawnego będzie polegało na wykazaniu Sądowi, że dalsze wspólne mieszkanie małżonków stwarza niebezpieczeństwo dla Pani i dla dzieci. Należy powołać okoliczność występowania przemocy w rodzinie i problemów alkoholowych małżonka.

Orzekając rozwód sąd orzeka także czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie następują wtedy skutki takie jakby żaden z małżonków winy nie ponosił. W wyroku rozwodowym Sąd orzeka również o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem i o kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd uwzględnia porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy małżeńskiej i utrzymywania kontaktów po rozwodzie. Sąd uwzględnia stanowisko, że rodzeństwo winno wychowywać się wspólnie.

Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. W praktyce oznacza to, że mieszkanie zostanie powierzone osobie, która wykonuje władzę rodzicielską nad dzieckiem. W sprawie niniejszej mieszkanie wchodzi do majątku wspólnego małżonków.

Kancelaria Adwokacka

Anisa Gnacikowska

ul. Grzybowska 2 lok. 85

22/436 30 80

   

Rozwód

Witam.
Jestem żonaty od 3 lat, mamy 1,5 rocznego syna. Rok temu wzięliśmy kredyt na mieszkanie (z 20% wkładem własnym) w którym razem mieszkamy. Jednak ponad 2 miesiące temu dowiedziałem się że żona mnie zdradza i ma stałego kochanka z którym chce sobie układać dalsze życie. Rozwód nieunikniony!!! Ale moje pytanie jest takie, jeżeli zawnioskuję o orzeczenie winy z jej strony i wygram sprawę, czym to się będzie różniło od rozwodu polubownego? Czy mogę liczyć na jakieś dodatkowe przywileje z tego powodu?
Poza tym mieszkania, w 80% na kredycie (kredytobiorcami jesteśmy my jako małżeństwo i moi rodzice) żona nie chce sprzedać a ja chcę bardzo rozwiązać tę sprawę - ze względu na moich rodziców. Kredytu żona raczej też nie będzie w stanie przejąć bo jej na to nie stać.
I jeszcze jedno co z dzieckiem?

Odpowiedzi udziela adw. Agata Brańka

Dzień Dobry Panie Tomaszu

Po pierwsze w Pana przypadku orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy Pana małżonki tak naprawdę nic Panu prawnie nie daje, prócz oczywiście kwestii zaspokojenia Pana ambicji.

Orzeczenie rozwodu z winy małżonki zaspokoi Pana potrzebę poczucia sprawiedliwości - jest to oczywiście istotna kwestia dla oszukanego męża. Niemniej jednak z punktu widzenia prawa, wina nie wpłynie ani na władze rodzicielską, ani na alimenty na dziecko.  Rozwód z wnioskiem o orzeczenie winnego rozpadu małżeństwa jest bardzo trudny, nie tylko pod względem dowodowym, bo trzeba wykazać przed sądem niezbite dowody na winę, tutaj zdradę, ale i ze względów emocjonalnych. Na rozprawy rozwodowe przychodzą wasi przyjaciele , rodziny, najbliżsi, kolokwialnie „wszystkie brudy wykłada się na stół sędziowski". Nagle okazuje się, że na skutek zeznań świadków jeszcze bardziej się Państwo nienawidzicie. Rodzice stron zeznają na korzyść swych dzieci. Proszę, więc sobie wyobrazić, że Pana teść, czy teściowa nagle mówią w sadzie dla dobra swej córki, jakim Pan był złym mężem, a niestety w 90% tak jest. Walczyć o winę należy wtedy, gdy zależy jednemu z małżonków na przyznaniu na swoją rzecz alimentów. Dotyczy to takiej sytuacji, jeżeli na skutek rozwodu  obniżyła się stopa życiowa jednego z małżonków. Orzeczenie winy potrzebne jest w zasadzie tylko do alimentów na rzecz małżonka niewinnego, oczywiście małżonek winny musi  mieć wtedy wyższe zarobki, aby sąd zasądził alimenty. Jeżeli małżonek winny rozpadu  nie zarabia, lub ma niskie pobory, wówczas sąd nie nałoży na niego obowiązku alimentacyjnego.

Zatem co do procesu z winą proszę się zastanowić. Taki proces może potrwać nawet 2-3 lata. Rozwód bez orzekania o winie może zakończyć się na jednej rozprawie. Oczywiście w pozwie opisując przyczynę rozpadu związku małżeńskiego należy opisać zdradę małżeńską, niemniej jednak wnioskować o rozwód bez orzekania o winie, ze względu na uniknięcie  trudnego, kosztownego, długotrwałego i nieprzyjemnego procesu.

 Co do 1,5 rocznego synka, niestety raczej sąd ustali miejsce pobytu dziecka z matką. Synek jest jeszcze malutki, potem jak trochę podrośnie zawsze może sam zadecydować z kim chce mieszkać. Póki co nawet psychologowie z RODK nie wydadzą opinii, żeby Panu przyznac piecze nad dzieckiem. W wyjątkowych sytuacja sądy przyznają ojcom pieczę nad dziećmi np. choroba żony, problem alkoholowy itp.

Niemniej jednak sąd ustali dla Pana prawo do kontaktów z dzieckiem, wedlug Pana wniosku, nadal Pana władza rodzicielska będzie pełna i będzie Pan mógł decydować o ważnych sprawach dotyczących dziecka.

 W kwestii mieszkania, tutaj jest dość skomplikowana sytuacja. Normalnie sąd w sprawie o podział majątku wspólnego podzieliłby wasze mieszkanie np. przyznałby mieszkanie jednemu małżonkowi, a drugiemu nakazał spłatę połowy udziału w majątku. Sprawa o podział majatku wspólnego, to odrębne postepowanie po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego. Sąd nie decyduje  w orzeczeniu o kredycie, kwestię kredytu tylko Państwo możecie załatwić między sobą, no i oczywiście bank musi udzielić wam zgody na ewentualne przejęcie przez jednego kredytobiorcę.

 Moja propozycja, skorzystać z wyjątku procesowego i polubownie podzielić majątek wspólny. W procesie rozwodowym jest to dopuszczalne tylko na zgodny wniosek stron.

Jedna ze stron przejmie mieszkanie wraz z kredytem, a druga strona zobowiąże się do spłaty jej udziału w tym majątku wspólnym. Najpierw oczywiście trzeba wyjaśnić sprawę w banku i uzyskać zgodę na zmianę umowy kredytowej w zakresie zmiany dotyczącej kredytobiorców. Zapewne bank wyraziłby zgodę by Pan przejął kredyt, wtedy sąd przyzna Panu mieszkanie i zobowiaże do spłaty na rzecz żony.

Sąd musi podzielic majątek wspólny, a to już Pana rola w procesie, żeby przekonać sąd komu to mieszkanie przyznać.

 Zdaję sobie sprawę, że po tej wiadomości będzie Pan miał wiele pytań, niestety bez spotkania z Panem i wyjaśnieniu wielu jeszcze kwestii nie będę mogła Panu zasadniczo pomóc. Wszczynając proces rozwodowy należy mieć przygotowane różne plany działania, aby nie zaszkodzić sobie w płaszczyznach władzy rodzicielskiej i majątkowej. Proces rozwodowy jak i inne procesy to bardzo często rodzaj pewnej gry w której sukces odnoszą tylko przygotowani i rozważni.

Nie zawsze prawda wygrywa, ale niestety materiał dowodowy przedstawiony sądowi.

 Z poważaniem

 

adw. Agata Brańka

 Kancelaria Adwokacka

Bałkowski & Brańka

ul. Grabiszyńska 9

53 - 501 Wrocław

 tel. +48 71 342 30 80

 

alimenty na dziecko

Odpowiedzi udziela adw. Natalia Zborowska

 Stosownie do treści art.  133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

Z treści wskazanego przepisu wynika zatem, iż generalnie świadczenia alimentacyjne nie są limitowane wiekiem dziecka, obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej.

Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go. Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 lutego 1998 r., I CKN 499/97, nawet zdobycie dwóch zawodów przez dziecko nie uwalnia rodziców od obowiązku świadczenia alimentów, jeżeli taki uprawniony podejmuje studia. Wykładnia art. 133 § 1 nie może bowiem pozostawać w oderwaniu od art. 94, który nakłada na rodziców obowiązek troszczenia się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i należytego przygotowania go do pracy dla dobra społeczeństwa, odpowiednio do jego uzdolnień. Jest przy tym oczywiste, że jedynie efektywne studiowanie pozwala uprawnionemu liczyć na alimentowanie go.

Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców względem dziecka, które osiągnęło pełnoletność, należy brać pod uwagę, czy wykazuje ono chęć dalszej nauki oraz czy jego zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki. Jeżeli pełnoletnie dziecko, mające wyuczony zawód, zamierza studiować na prywatnej wyższej uczelni, z czym - obok kosztów utrzymania - łączy się czesne, trzeba także uwzględniać okoliczność, czy pozwala na to stopa życiowa rodziców (wyrok SN z dnia 30 czerwca 1999 r., III CKN 199/99, nie publ.).

W przypadku zatem, gdy dziecko uprawnione do alimentów bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej kontynuuje naukę w obranym kierunku w szkole wyższej, nie można wymagać, by jednocześnie pracowało zarobkowo, osiągając dochody w pełni wystarczające na jego utrzymanie (wyrok SN z dnia 11 marca 1999 r., III CKN 1175/98, nie publ.).

Nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która weszła w życie 13 czerwca 2009 r., wprowadziła możliwość uchylenia się od świadczeń alimentacyjnych w przypadku, gdy np. dziecko posiadając wyuczony zawód nie podejmuje starań w celu znalezienia pracy lub w przypadku, gdy dotychczas płacone alimenty są dla rodzica nadmiernym obciążeniem. Z tą ostatnią sytuacją będziemy mieć do czynienia np. w przypadku, gdy rodzicowi wykorzystującemu w pełni swoje możliwości zarobkowe i majątkowe, po odliczeniu alimentów pozostaje na życie tak niewielka kwota, że nie jest się w stanie za nią utrzymać. 

Adw. Natalia Zborowska

Kancelaria Adwokacka

ul. Fabryczna 1

Dębica

 

   

Strona 1 z 2

Szukaj prawnika

Dolnoslaskie Zachodnio-pomorkie Pomorskie Warminsko-mazurskie Podlaskie Lubuskie Wielkopolskie Kujawsko-pomorskie Mazowieckie Lodzkie Swietokrzyskie Lubelskie Opolskie Slaskie Malopolskie Podkarpackie  

Szukaj prawnika

 
Wybierz kategorię