rozwód-mieszkanie na kredyt
Witam.
Jestem żonaty od 3 lat, mamy 1,5 rocznego syna. Rok temu wzięliśmy kredyt na mieszkanie (z 20% wkładem własnym) w którym razem mieszkamy. Jednak ponad 2 miesiące temu dowiedziałem się że żona mnie zdradza i ma stałego kochanka z którym chce sobie układać dalsze życie. Rozwód nieunikniony!!! Ale moje pytanie jest takie, jeżeli zawnioskuję o orzeczenie winy z jej strony i wygram sprawę, czym to się będzie różniło od rozwodu polubownego? Czy mogę liczyć na jakieś dodatkowe przywileje z tego powodu?
Poza tym mieszkania, w 80% na kredycie (kredytobiorcami jesteśmy my jako małżeństwo i moi rodzice) żona nie chce sprzedać, a ja chcę bardzo rozwiązać tę sprawę - ze względu na moich rodziców. Kredytu żona raczej też nie będzie w stanie przejąć, bo jej na to nie stać.
Co z dzieckiem?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Tomasz
Odpowiedzi udziela adw. Agata Brańka
Dzień Dobry Panie Tomaszu,
Po pierwsze w Pana przypadku orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy Pana małżonki tak naprawdę nic Panu prawnie nie daje, oprócz oczywiście kwestii zaspokojenia Pana ambicji.
Orzeczenie rozwodu z winy małżonki zaspokoi Pana potrzebę poczucia sprawiedliwości- jest to oczywiście istotna kwestia dla oszukanego męża. Niemniej jednak z punktu widzenia prawa-wina nie wpłynie ani na władze rodzicielską, ani na alimenty na dziecko. Rozwód z wnioskiem o orzeczenie winnego rozpadu małżeństwa jest bardzo trudny , nie tylko pod względem dowodowym-bo trzeba wykazać przed sądem niezbite dowody na winę -tutaj zdradę, ale i ze względów emocjonalnych. Na rozprawy rozwodowe przychodzą wasi przyjaciele , rodziny, najbliżsi-kolokwialnie-„wszystkie brudy wykłada się na stół sędziowski" . Nagle okazuje się, że na skutek zeznań świadków jeszcze bardziej się Państwo nienawidzicie. Rodzice stron zeznaja na korzysc swych dzieci. Wiec proszę sobie wyobrazić, że Pana tesć, czy teściowa nagle mówią w sadzie dla dobra swej córki, jakim Pan był złym mężem-a niestety w 90% tak jest. Walczyć o winę należy wtedy gdy zależy jednemu z małżonków na przyznaniu na swoją rzecz alimentów. Dotyczy to takiej sytuacji, jeżeli na skutek rozwodu obniżyła się stopa życiowa jednego z małżonków. Orzeczenie winy potrzebne jest w zasadzie tylko do alimentów na rzecz małzonka niewinnego, oczywiście małżonek winny musi mieć wtedy wyższe zarobki, aby sąd zasądził alimenty. Jeżeli małżonek winny rozpadu nie zarabia, lub ma niskie pobory-wówczas sąd nie nałozy na niego obowiązku alimentacyjnego.
Zatem co do procesu z wina proszę się zastanowić-taki proces może potrwać nawet 2-3 lata. Rozwód bez orzekania o winie może zakończyć się na jednej rozprawie. Oczywiście w pozwie opisując przyczynę rozpadu związku małżeńskiego -należy opisać zdradę małżeńską, niemniej jednak wnioskować o rozwód bez orzekania o winie, ze względu na uniknięcie trudnego, kosztownego, długotrwałego i nieprzyjemnego procesu.
Co do 1,5 rocznego synka-niestety raczej sąd ustali miejsce pobytu dziecka z matka-synek jest jeszcze malutki, potem jak troche podrośnie zawsze może sam zadecydować z kim chce mieszkać. Póki co nawet psychologowie z RODK nie wydadza opinii, żeby Panu przyznac piecze nad dzieckiem. W wyjątkowych sytuacja sady przyznaja ojcom piecze nad dziećmi-np. choroba żony, problem alkoholowy itp.
Niemniej jednak sąd ustali dla Pana prawo do kontaktów z dzieckiem-wedlug Pana wniosku, nadal Pana władza rodzicielska będzie pelna i będzie Pan mógl decydować o ważnych sprawach dziecka dotyczących.
W kwestii mieszkania- tutaj dość skomplikowana sytuacja. Normalnie sąd w sprawie o podział majątku wspólnego podzieliłby wasze mieszkanie-np. przyznał by mieszkanie jednemu małżonkowi-a drugiemu nakazał splatę połowy udziału w majątku.( Sprawa o podzial majatku wspolnego-to odrębne postepowanie po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego) Sąd nie decyduje w orzeczeniu o kredycie, kwestię kredytu tylko Państwo możecie załatwić między sobą-no i oczywiście bank musi udzielić wam zgody na ewentualne przejecie przez jednego kredytobiorcę.
Propozycja moja- skorzystać z wyjątku procesowego i polubownie podzielic majatek wspólny w procesie rozwodowym-jest to dopuszczalne tylko na zgodny wniosek stron.
Jedna ze stron przejmie mieszkanie wraz z kredytem-a druga strona- zobowiąże się do spłaty jej udziału w tym majątku wspólnym.-Najpierw oczywiście trzeba wyjaśnic sprawe w banku i uzyskać zgode na zmianę umowy kredytowej w zakresie zmiany dotyczącej kredytobiorców. Zapewne bank wyraziłby zgodę by Pan przejał kredyt-wtedy sad przyzna Panu mieszkanie i zobowiaże do splaty na rzecz żony.
Sąd musi podzielic majatek wspólny-a to już Pana rola w procesie, żeby przekonać sąd komu to mieszkanie przyznać.
Zdaje sobie sprawę, że po tej wiadomości będzie Pan miał wiele pytań, niestety bez spotkania z Panem i wyjaśnieniu wielu jeszcze kwestii nie będę mogła Panu zasadniczo pomóc. Wszczynając proces rozwodowy-należy mieć przygotowane różne plany działania-aby nie zaszkodzić sobie w płaszczyznach władzy rodzicielskiej i majatkowej. Proces rozwodowy jak i inne procesy to bardzo często rodzaj pewnej gry-w której sukces odnoszą tylko przygotowani i rozważni.
Nie zawsze prawda wygrywa, ale niestety materiał dowodowy przedstawiony sądowi.
Z poważaniem
adw. Agata Brańka
Kancelaria Adwokacka
Bałkowski & Brańka
ul. Grabiszyńska 9
53 - 501 Wrocław
tel. +48 71 342 30 80
+48 71 782 97 11
fax. +48 71 782 97 26
rozwód, podział majątku
Jestem mężatką. Zostałam kilka lat temu oszukana przez męża i teściową. 8 lat temu wpłacaliśmy z mężem na NOWE mieszkanie. Niestety między nami nie zawsze dobrze się układało, ponieważ mąż jest alkoholikiem i robił często awantury, a nawet znęcał się nade mną. Kiedyś mąż przyszedł do domu i powiedział, że nie stać nas na nowe mieszkanie i poszukamy czegoś mniejszego, natomiast pieniądze wypłacimy, tylko muszę podpisać, że zrzekam się tego nowego mieszkania. A pieniądze po dwóch miesiącach spółdzielnia nam wypłaci. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że sekretarka owej spółdzielni "siedzi w kieszeni" u mojej teściowej. Podpisałam papiery, że zrzekam się mieszkania. Po kilku jednak dniach mąż stwierdził,że nadal będziemy wpłacać pieniądze na mieszkanie do tej samej spółdzielni tylko na trochę mniejsze. Nie miałam za bardzo głowy do tego tematu, ponieważ córka chorowała. Kiedy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, mąż ciągle kręcił z meldunkiem. Ze starego musiałam się wymeldować, bo je sprzedawaliśmy. Okłamał mnie, że trzeba mieszkać przynajmniej dwa miesiące, żeby móc się zameldować. Od tej pory zaczął się mój koszmar. Mąż pił, znęcał się nade mną i nad córką, wyrzucał moje ubrania, kiedy mu się sprzeciwiałam w jakiejkolwiek sprawie. Kiedyś mnie pobił (oczywiście była interwencja policji) i uciekłam mieszkać do mamy. Uciekłam "jak stałam", miałam tylko to co na sobie i dokumenty. Kiedy chciała się dostać do domu nie mogłam, bo zamki zostały wymienione, a policja nic nie mogła zrobić, gdyż nie byłam zameldowana. Poszłam do spółdzielni (wiedząc, że mieszkanie należy również do mnie) i chciałam się zameldować, sekretarka pokazała dokument,w którym zrzekałam się mieszkania na rzecz mojej teściowej. Podpisałam, że zrzekam się mieszkania, ale tego większego, reszta, że na rzecz teściowej, została dopisana. Po jakimś czasie mąż prosił, żebym wróciła. Obiecywał poprawę, przyszedł na świat syn.Wróciłam i starałam się od razu o zameldowanie, które mi przyznano.Teraz znowu mąż pije, znęca się nade mną psychicznie, nad córką również. Boję się cokolwiek robić, bo nie mam gdzie uciec od niego. Proszę o poradę co mogę zrobić,jakie mam prawo, chce od niego odejść, ale wiem, że nie będę miała gdzie mieszkać?
Odpowiada adw. Anisa Gnacikowska
W przedstawionej przez Panią sprawie przyjęłam następujący stan faktyczny.
Pozostaje Pani w związku małżeńskim, z którego zrodziła się dwójka małoletnich dzieci. Nie zawierała Pani z mężem żadnych umów majątkowych, pozostaje Pani w ustawowej wspólności majątkowej. Na majątek wspólny małżonków składa się spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo odrębna własność lokalu. Mieszkanie zostało nabyte w trakcie trwania małżeństwa przez Pani męża z majątku wspólnego. Narastające nieporozumienia i konflikty z małżonkiem skłaniają Panią do odejścia od małżonka.
W świetle powyższego, jeżeli według Pani nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, każdy z małżonków może żądać rozwodu. Pozew o rozwód należy wnieść do sądu okręgowego, w którego okręgu małżonkowie mają miejsce zamieszkania. W sprawie o rozwód jest wpis stały w kwocie 600 zł. Wpis można opłacić znakami opłaty sądowej (do nabycia w sądzie) albo wpłacić na rachunek bankowy sądu.
Sąd orzeka rozwód, jeżeli zachodzą następujące przesłanki: zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego. Zupełny rozkład pożycia następuje wtedy, gdy ustaje między małżonkami więź fizyczna, ekonomiczna i emocjonalna. Oznacza to w istocie, że uczucia małżonków wygasły i nie prowadzą wspólnie gospodarstwa domowego. Sąd nie orzeka rozwodu, jeżeli przez to ucierpieć miałoby dobro małoletnich dzieci lub orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
W pozwie o rozwód powód żąda rozwiązania małżeństwa. Powód może żądać orzeczenia o wyłącznej winie małżonka, o winie obojga małżonków jak i można zaniechać orzekaniu o winie.
Pozew powinien zawierać dokładne określenie żądania, przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie, a w miarę potrzeby uzasadniających również właściwość sądu. Należy również wskazać czy z małżeństwa pochodzą dzieci, ich wiek i sytuację życiową. Pozew może zawierać wnioski o wezwanie na rozprawę wskazanych przez powoda świadków, dokonanie oględzin, przeprowadzenia dowodów. Pozew winien być podpisany.
W pozwie rozwodowym można żądać udzielenia zabezpieczenia poprzez orzeczenie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania na czas trwania postępowania poprzez eksmisję małżonka. Udzielenia zabezpieczenia można żądać po uprawdopodobnieniu roszczenia oraz wskazaniu interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia. Uprawdopodobnienie roszczenia i wykazanie interesu prawnego będzie polegało na wykazaniu Sądowi, że dalsze wspólne mieszkanie małżonków stwarza niebezpieczeństwo dla Pani i dla dzieci. Należy powołać okoliczność występowania przemocy w rodzinie i problemów alkoholowych małżonka.
Orzekając rozwód sąd orzeka także czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie następują wtedy skutki takie jakby żaden z małżonków winy nie ponosił. W wyroku rozwodowym Sąd orzeka również o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem i o kontaktach rodziców z dzieckiem oraz orzeka w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd uwzględnia porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy małżeńskiej i utrzymywania kontaktów po rozwodzie. Sąd uwzględnia stanowisko, że rodzeństwo winno wychowywać się wspólnie.
Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. W praktyce oznacza to, że mieszkanie zostanie powierzone osobie, która wykonuje władzę rodzicielską nad dzieckiem. W sprawie niniejszej mieszkanie wchodzi do majątku wspólnego małżonków.
Kancelaria Adwokacka
Anisa Gnacikowska
ul. Grzybowska 2 lok. 85
22/436 30 80