Niedziela, Maj 20, 2012
   
TEXT_SIZE

Adwokat Andrzej Nogal

Czy nie czuł Pan presji środowiska (rodziny) w wyborze zawodu?

Opinia rodziny była dla mnie bardzo ważna przy wyborze zawodu adwokata. To jest kontynuowanie pewnej tradycji rodzinnej, a szacunek dla przeszłości i naszych korzeni jest dla mnie bardzo ważny. Dzięki temu też o wiele łatwiej było mi  nabyć umiejętności zawodowe i osobiste, niezbędne do dobrego wykonywania zawodu adwokata.

Jakie predyspozycje są cenne w tym zawodzie?

Umiejętność poświęcenia całego siebie dla prowadzenia sprawy, wiedza prawnicza, nieustanne dokształcanie się, ale najważniejszy jest szósty zmysł adwokacki, który adwokat nabywa po wielu latach praktyki i setkach procesów. Pozwala mu on z góry oceniać szanse powodzenia poszczególnych posunięć przed sądami i organami państwa i wybierać te, które najlepiej służą taktyce procesowej.

Czy pamięta Pan najciekawszą sprawę w tym zawodzie?

Jako obrońca w sprawie karnej jednym celnym pytaniem uratowałem mojego klienta od długoletniego więzienia. Chodziło o sprawę o ciężkie pobicie z kradzieżą, a sprawa okazała się niefortunnym połączeniem działania matki pokrzywdzonego i niefrasobliwosci policji. Byłem obrońcą w sprawie karnej, która miała pewne znaczenie polityczne (tzw. afera). Przekonałem sie wtedy, że ustawowe gwarancje pracy adwokata są niezwykle słabe, gdy policja i prokuratura uzna, że dany adwokat jej przeszkadza - czyli niepozwala na skróty oskarżać i trzymać w areszcie tymczasowym kozła ofiarnego.   Najwspanialszy w zawodzie adwokata jest moment, gdy klient zostaje zwolniony przez sąd z aresztu tymczasowego - wtedy czuję, że spadł m  ogromny ciężar, który nie pozwala spać, ani na moment o sobie zapomnieć.

Najważniejsze osiągnięcie zawodowe?

Za swój wielki sukces uważam zmianę linii orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie pobierania wielokrotnie akcyzy od papierosów zakupionych od organów celnych. Za sprawą mojej argumentacji w Naczelnym Sądzie Administracyjnym przeważył pogląd, że taką akcyzę pobiera się jednorazowo. Pozwoliło to moim klientom zaoszczędzić, bądź odzyskać milionowe sumy. Co ciekawe, wcześniej pewnej słynnej kancelarii podatkowej, takiej sprawy wygrać się nie udało.

Czy zdarzały się sytuacje, gdy odmawia Pan prowadzenia sprawy klienta?

Jestem od wielu lat adwokatem sądowym. Zwykle spędzam większość czasu w sądach, prokuraturze, aresztach. Prowadzę szeroko rozumiane sprawy sądowe i koncentruję się na przekonywaniu sądów do racji moich klientów. Wyjątkowo odmawiam prowadzenia danej sprawy, gdy widzę, ze nie jestem w stanie poprowadzić jej w kierunku oczekiwanym przez klienta. Nie jest to łatwe. Dla adwokata pierwszeństwo w każdej sytuacji muszą mieć sprawy klientów i tajemnica zawodowa. Zdarzało się mi, że mimo wysokiej gorączki musiałem brać udział w szczególnie ważnych posiedzeniach sądowych.

dziękuję za rozmowę

Poznaj adwokata


Radca Prawny Jolanta Budzowska

Jest uznanym specjalistą w zakresie postępowań sądowych. Od lat zajmuje się prawem  cywilnym, ze szczególnym uwzględnieniem postępowań odszkodowawczych związanych z wypadkami komunikacyjnymi, błędami w szt...

REKLAMA

160-60

Szukaj prawnika

Dolnoslaskie Zachodnio-pomorkie Pomorskie Warminsko-mazurskie Podlaskie Lubuskie Wielkopolskie Kujawsko-pomorskie Mazowieckie Lodzkie Swietokrzyskie Lubelskie Opolskie Slaskie Malopolskie Podkarpackie  

Szukaj prawnika

 
Wybierz kategorię