Mecenas Edyta Dąbrowska-Ziemka
Większość adwokatów uczciwa!
Rozmowa z mecenas Edytą Dąbrowską - Ziemka.
Mecenas Edyta Dąbrowska-Ziemka jest jednym z bardziej znanych warszawskich adwokatów, specjalistką od prawa cywilnego. Panowie, którzy występują w roli powodów w procesach rozwodowych mają pecha, jeżeli interesy ich żon reprezentuje mecenas Dąbrowska. Nie dlatego, żeby byłą ona przeciwniczką płci brzydkiej. Wprost przeciwnie - świadczy o tym uczucie do męża i syna Szymona. Pani mecenas jest po prostu znakomitą prawniczką i trudnym przeciwnikiem procesowym dla każdego.
- Jest Pani wymieniam po kolei: radcą prawnym, adwokatem, asesorem sądowym - trzy w jednym?
- Nie tylko trzy, a nawet cztery - jestem również historykiem. Pozostańmy jednak przy zawodach prawniczych. Mimo iż pochodzę z Wrocławia (do którego zresztą zamierzam powrócić) studia prawnicze kończyłam w Toruniu. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jestem radcą prawnym, zrobiłam też aplikację adwokacką, a w latach 2002-2006 byłam asesorem sądowym. Wszechstronność zawodowa daje mi szansę na pełne spojrzenie na zawód prawnika. Daje też gwarancję na dobre wykonywanie swojej pracy.
- A wszystko to osiągnęła Pani w tak młodym wieku?
- Cóż, udało się. Udało, a po części zostało wypracowane. Kobiety stawiają dziś sobie ambitne cele.
- Jak w związku z tym odnosi się Pani do pomysłu, który zrodził się podczas Kongresu Kobiet, a dotyczy parytetu płci. 50% kobiet i 50 % mężczyzn we władzach państwowych.
- To bzdura. Nie wiem komu i do czego potrzebna. Dziś kobiety w wielu zawodach stanowią większość - zawody prawnicze, lekarskie. I nie ma tu potrzeby stosowania żadnego parytetu. Liczy się wiedza, umiejętności, siła przebicia.
- Pani mecenas, od kilku lat nasila się kampania, może wręcz nagonka na prawników. Ostre słowa krytyki, zarzuty formułują politycy, dziennikarze. Co jest tego przyczyną?
- Mam wrażenie, że powód jest prozaiczny. Chodzi o pieniądze. Utarło się przekonanie, że prawnicy zarabiają krocie.
- A nie jest tak?
- Hm, są oczywiście prawnicy, którzy zarabiają krocie. Bogactwo to jednak okupione jest ciężką pracą i umiejętnościami. Proszę również zwrócić uwagę, że adwokaci, radcowie prawni, notariusze nie są finansowani z tak zwanej budżetówki. My prowadzimy samodzielną działalność gospodarcza. A to oznacza utrzymywanie kancelarii, personelu, opłacanie telefonów, ponoszenie kosztów biurowych, gospodarczych i skarbowych. Jeżeli jest tak, że nasze usługi postrzegane są jako drogie (choć wcale tak nie jest) to są tego powody.
- Wrócimy do „nagonki" na prawników.
- A więc pieniądze są tym bezpośrednim powodem. Podobna „nagonka" - jak Pan to nazwał - prowadzona jest również wobec aktorów, lekarzy. Jest również i tak, że prawnicy, jako ludzie świadomi prawa, wygłaszają czasem opinie, które nie podobają się politykom czy dziennikarzom. Zawsze więc znajdą się tacy, którzy za tę samą opinię nas pochwalą i tacy, którzy nas zganią.
- Pieniądze są zapewne jednym z powodów, ale nie jednym. Przyzna bowiem Pani, że prawnicy dają dosyć często powody do potępienia, ot choćby często powtarzające się ostatnio oskarżenia o łapownictwo, fałszowanie dokumentów, czy wyłudzanie „lipnych" zwolnień.
- Tak, takie rzeczy się zdarzają. I zapewne będą się zawsze zdarzały. Nie ma jednak żadnego środowiska zawodowego, któremu nie można by przedstawić tożsamych zarzutów. W każdej grupie zawodowej jest kilka procent ludzi niekompetentnych, skorumpowanych, nierzetelnych i nieuczciwych. Większość to jednak ludzie o nieposzlakowanej opinii. Zarzuty dotykają jednak prawników in gremio.
- Może więc warto byłoby zadbać o to, iżby głos prawniczy zabrzmiał głośno. Głos, który nie tylko odpierałby zarzuty ale wskazywałby powody, dla których zarzuty są formułowane. Czy taką formą działalności nie powinien zająć się samorząd np. adwokacki?
- Być może warto zastanowić się nad utworzeniem takiego przyczółka „samoobrony" przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, a może przy okręgowych radach adwokackich. Głos w obronie konkretnych prawników oskarżanych o „groźne przestępstwa" powinien być rzeczywiście słyszalny.
- Czy w związku z tym uważa Pani, że samorządy prawnicze spełniają swoją rolę?
- Rola samorządów prawniczych jest nie do przecenienia. Można najogólniej przyjąć, że samorządy mają do spełnienia dwie podstawowe funkcje. Pierwsza z nich to reprezentowanie na zewnątrz osób wykonujących zawody zaufania publicznego zarówno wobec obywateli i ich organizacji, jak i przed organami państwa. Druga z nich sprowadza się do starań o zapewnienie należytego wykonywania tych zawodów, podejmowanych w granicach interesu publicznego i jego ochrony, m.in. poprzez decydowanie o prawie wykonywania określonego zawodu oraz prowadzenie rejestru osób aktualnie wykonujących ten zawód. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że z drugiego zadania samorządy wywiązują się znakomicie. Co zaś do pierwszej - sprawa do dłuższej dyskusji.
- Zawód adwokata to zawód zaufania publiczne. Prawda?
- Niewątpliwie.
- Zapytam, więc jeszcze raz: czy samorządy mają obowiązek obrony prawników. Czy mają obowiązek domagania się natychmiastowego wyjaśnienia zarzutów stawianych adwokatom? Tym bardziej, że czasami akty oskarżenia leżą w sądach latami.
- No cóż, nie mam wątpliwości, że istnieją pewne zaniedbania w tej kwestii.
- Zostawmy ten nieco niewygodny temat i przejdźmy do kolejnego - równie niewygodnego. Chodzi mi mianowicie o niechęć do działalności pro bono wśród prawników. W bardziej ukształtowanych demokracjach działalność pro bono jest powodem do dumy.
- Nie zgodzę się z Panem. Nie ma czegoś takiego jak niechęć do działalności pro bono. Samo prowadzę aktualnie dziesięć tego typu spraw. W Polsce systematycznie organizowane ą akcje pomocy prawnej pro bono. Podczas ostatniej udzieliłam ponad trzydziestu porad. Są zapewne prawnicy, którzy nie kwapią się do działalności pro bono. Stanowią oni jednak margines. Jeżeli panuje przekonanie, że prawnicy nic za darmo nie zrobią, to jest to opinia krzywdząca. Po części wytworzona przez dziennikarzy. Może zamiast opisywać pojedyncze przykłady prawniczych przestępstw, choć raz opisalibyście masowe akcje pro bono. Rozumiem, że taki reportaż byłby gorzej sprzedawalny niż informacja o tym, iż adwokat X został przyłapany na oszustwie!!!
- Biję się w imieniu środowiska dziennikarskiego w pierś i serdecznie dziękuję z rozmowę.
Poznaj adwokata
Radca Prawny Jolanta Budzowska
Jest uznanym specjalistą w zakresie postępowań sądowych. Od lat zajmuje się prawem cywilnym, ze szczególnym uwzględnieniem postępowań odszkodowawczych związanych z wypadkami komunikacyjnymi, błędami w szt...
REKLAMA