Niedziela, Maj 20, 2012
   
TEXT_SIZE

Adwokat Jacek Franek

Pomagać Polakom w Niemczech!

Rozmowa z mecenasem Jackiem Frankiem

Wybrał Pan trudną specjalizację. Specjalizuje się Pan w sprawach polsko-niemieckich. Zajmuje się Pan przede wszystkim obsługą spraw o charakterze transgranicznym polsko-niemieckim. Taka działalność wymaga olbrzymiej wiedzy. Skąd pomysł na prowadzenie spraw z tej tematyki?

Studiowałem w Katowicach, Hanowerze i Wiedniu. Uprawnienia adwokackie zdobyłem w Norymberdze oraz Warszawie. Doktoryzowałem się w dziedzinie prawa dystrybucji towarów - w Ratyzbonie. Mogę więc zaryzykować twierdzenie, iż jestem przygotowany do prowadzenia spraw polsko-niemieckich. Językiem niemieckim posługuję się równie dobrze jak polskim. A skąd pomysł na prowadzenie takiej właśnie działalności? Pojawił się w sposób oczywisty. Od kilkunastu lat setki tysiące Polaków mieszka w Niemczech, miliony podróżują przez Niemcy. Wiele osób ma kłopoty prawne. Ktoś musi naszym rodakom pomóc. Czemu nie miałbym być to ja?

Trudno sobie wyobrazić osobę bardziej kompetentną w sprawach prawa niemieckiego niż Pan. Jak istotne różnice istnieją pomiędzy polskim i niemieckim prawem? Czy w ogóle istnieją, wszak oba nasze kraje są członkami Unii Europejskiej, gdzie podobno funkcjonuje jednolite prawo?

Twierdzenie, że prawo europejskie jest jednolite, nie jest prawdą. Są co prawda takie obszary, w których mamy wspólne, jednolite prawo. Proces unifikacji będzie jednak bardzo długi. I nie wiem czy kiedykolwiek nastąpi. Istotne różnice występują w prawie cywilnym czy rodzinnym w poszczególnych krajach. Wynikają one
z narodowych tradycji. Co zaś do różnic w prawie polskim i niemieckim, to nie są tak duże. Specyfiką niemieckiego prawa jest, na przykład ,przymus adwokacki. Polega on na tym, że w sprawach, których wartość przewyższa 5000 euro, klient ma obowiązek występować wraz z adwokatem. Nie doczekaliśmy się jeszcze podobnego rozwiązania w Polsce. A szkoda.

Istotne różnice dotyczą też kierowców. Niemiecki ustawodawca uznał, że kierowca ma prawo czuć się w swoim samochodzie tak bezpiecznie jak w swoim domu. Awantury i bójki pomiędzy kierowcami (tak dobrze znane z naszych ulic!) są bardzo ostro karane.

Zasadniczą różnicą pomiędzy Polską a Niemcami jest jednak skuteczność i sprawność organizacyjna niemieckich sądów. O sytuacji w naszym sądownictwie nie można powiedzieć wiele dobrego!

Jak wielu Polaków korzysta z usług adwokatów na terenie Niemiec?

Duża i z każdym rokiem liczba ich się zwiększa. Polacy zakładają w Niemczech firmy, organizują usługi. Prowadzą sprawy majątkowe; z różnym powodzeniem bo niemiecka rzetelność czy też uczciwość pozostała dziś już tylko mitem. Polacy żenią się z Niemkami. Polki wychodzą za mąż za Niemców. W związku z tym prowadzimy cały szereg spraw związanych z prawem rodzinnym: sprawy o adopcję, alimenty, sprawy rozwodowe. Są też sprawy komunikacyjne. Pojawia się coraz więcej spraw gospodarczych, w tym i celne. Wiele polskich firm cli towary w Hamburgu (prawo unijne pozwala na clenie towarów w dowolnym kraju unijnym). Pojawiają się też niestety sprawy kryminalne.

O, to już pełna specjalizacja. Rozumiem, że prowadzi Pan sprawy w każdej dziedzinie prawa!

Jeżeli konieczność tego wymaga, to tak. W istocie, w ramach specjalizacji, jaką jest obsługa transgraniczna, muszę się specjalizować w różnorodnych dziedzinach prawa.

Panie mecenasie, zapytam o casus Rokity. Czy mamy do czynienia z casusem, a więc przypadkiem, czy też Niemcy są szczególnie nieprzychylnie nastawieni do Polaków?

Nie dostrzegam żadnego szczególnie złego traktowania Polaków. Zdarzają się jakieś poszczególne przypadki. Zdarzają się one i wobec Francuzów czy Anglików. Pan Rokita zachował się niefortunnie i poniósł tego konsekwencje. Musimy pamiętać, że incydent wydarzył się na pokładzie samolotu. Na całym świecie pokład samolotu traktowany jest jako miejsce szczególne. Nie tylko ze względu na zagrożenie terroryzmem, ale przede wszystkim na to, że samolot jest miejscem, w którym nie zawsze zachowujemy się racjonalnie. Grupa ludzi zamknięta na niewielkiej przestrzeni, zestresowana lotem potrafi zachować się w sposób trudny do przewidzenia. Załogi samolotów są specjalnie szkolone do zapobiegania nietypowym sytuacjom. Pan Rokita zachował się w sposób hmmm nieprzewidziany i poniósł tego konsekwencje.

Jest Pan przede wszystkim praktykiem, ale także autorem wielu publikacji z dziedziny prawa polsko-niemieckiego. Publikuje Pan w Rzeczpospolitej, Gazecie Prawnej, Pulsie Biznesu, Todze, Monitorze Prawniczym, w licznych tytułach niemieckojęzycznych. Skąd zainteresowanie publicystyczne?

Wiedzy nigdy dosyć. Polacy nie stanowią na tle społeczeństw innych krajów europejskich ewenementu. Jesteśmy tak samo źle wyedukowani prawnie, jak na przykład, Niemcy. Samo zaś prawo - niestety - komplikuje się coraz bardziej. Staram się więc oprócz działalności praktycznej, dopomóc nieco dziełu edukacji prawnej. Szczególnie w tych sprawach, na których się znam, a więc w prawnej problematyce polsko-niemieckiej.

Dziękuję za lekcję prawa w imieniu nas wszystkich. Dziękuję również za rozmowę.

Franciszek Biernacki

 

Poznaj adwokata


Radca Prawny Jolanta Budzowska

Jest uznanym specjalistą w zakresie postępowań sądowych. Od lat zajmuje się prawem  cywilnym, ze szczególnym uwzględnieniem postępowań odszkodowawczych związanych z wypadkami komunikacyjnymi, błędami w szt...

REKLAMA

160-60

Szukaj prawnika

Dolnoslaskie Zachodnio-pomorkie Pomorskie Warminsko-mazurskie Podlaskie Lubuskie Wielkopolskie Kujawsko-pomorskie Mazowieckie Lodzkie Swietokrzyskie Lubelskie Opolskie Slaskie Malopolskie Podkarpackie  

Szukaj prawnika

 
Wybierz kategorię