Czwartek, Luty 23, 2012
   
TEXT_SIZE

Prawo rodzinne

Mądry rozwodnik po szkodzie

Miłość bywa ślepa. Zazdrość bywa równie ślepa. Ślepota w obu tych przypadkach szkodzi. Przekonał się o tym dobitnie pewien zakochany, a zazdrosny mąż.

O niezwykłej sprawie, którą prowadził opowiada nam mecenas Henryk Dzido.

Wyjątkowo elegancka kobieta odwiedziła któregoś dnia moją kancelarię. Kobieta z klasą. Może nie była kobietą nieprzeciętnej urody, ale miała to nieokreślone coś. Poprosiła, żebym został jej pełnomocnikiem w sprawie rozwodowej. Podjąłem się tej sprawy nie tylko ze względu na urodę klientki, ale ze względu na wyjątkowy charakter sprawy.

Więcej: Mądry rozwodnik po szkodzie

   

Jak zaplacić alimenty za nieswoje dziecko

O jednej z historii, których nie sposób zrozumieć opowiada mecenas Henryk Dzido.

Nadmiar sekretarek bywa czasami kłopotliwy. Pewien przedsiębiorca zatrudniał aż dwie sekretarki. Jedna z nich zaszła w ciążę. Prawdopodobne było ojcostwo szefa. Mój klient, postanowił uznać swoje ojcostwo.

Kupił dom dla dziecka i jego matki. Utrzymuje oboje. Jest klasycznym przykładem dobrego męża i ojca. Ojca i męża na razie faktycznego, a nie formalnego. Pan trafia do adwokata, prosząc o podjęcie działań zmierzających do uznania dziecka.

Rozpoczyna się sprawa i już na samym początku zaczynają się dziać rzeczy zdumiewające. Zgłasza się bowiem kolejny tatuś. Nazwijmy go ojcem numer 2. Matka dziecka przyznaje się do romansu z ojcem numer 2 i twierdzi, że dziecko może być jego.

Ojciec numer 1 w tej sytuacji odmawia uznania ojcostwa. Sprawa zostaje odroczona. W przerwie pomiędzy kolejnymi rozprawami obaj ojcowie przeprowadzają badania genetyczne. Badanie w zdecydowany sposób odrzuca ojcostwo ojca numer 1, a przyznaje je ojcowi numer 2.

Podczas kolejnej rozprawy obie strony przedstawiają dokumenty potwierdzające w drugim przypadku, a wykluczające ojcostwo w pierwszym. Ojciec numer 1 nie uznaje ojcostwa, ojciec numer 2 - uznaje.

I co się dzieje w dosyć niezwykłej sytuacji? Mimo oczywistych dowodów (nie sposób podważyć badań genetycznych), sąd uznaje ojcostwo pana numer 1!!! Czyli legalizuje stan faktyczny. Przyznając jednocześnie panu numer 2, prawo do spacerów z dzieckiem.

Próbując logicznie przedstawić rozumowanie sądu: pan numer 1 ma płacić alimenty i utrzymywać dziecko pana numer 2. Pan numer dwa ma prawo zabierać dziecko na spacer, mimo iż sąd uznał, że dziecko nie jest jego.

Szaleństwo z poplątaniem. A także poplątanie z szaleństwem. Strony sporu i adwokaci tych stron są czasami kompletnie bezradne wobec orzeczeń sądu.

   

Szukaj prawnika

Dolnoslaskie Zachodnio-pomorkie Pomorskie Warminsko-mazurskie Podlaskie Lubuskie Wielkopolskie Kujawsko-pomorskie Mazowieckie Lodzkie Swietokrzyskie Lubelskie Opolskie Slaskie Malopolskie Podkarpackie  

Szukaj prawnika

 
Wybierz kategorię